Z poradnika umęczonej matki polki – porada XXXII

Kiedy szczęśliwie przebrniesz przez elementarz i inne pierwsze książeczki, kiedy z nerwami w rozsypce ale i z satysfakcją stwierdzisz, że dziecię twe czyta już prawie płynnie i nie musisz już nad nim ślęczeć i poprawiać go podczas mozolnego procesu składania sylab, że teraz wystarczy, że będzie czytało na głos samo, a ty masz już chwilę oddechu, posłuchaj doświadczonej matki i zastanów się dwa razy, zanim wstaniesz z sofy.
Robi jednak bowiem pewną różnicę, czy zmywając gary i gapiąc się przez okno na wylegujące się na rozgrzanej słońcem masce twojego samochodu koty sąsiadów, z tyłu usłyszysz opowieść o księżniczkach przebranych za proste chłopki zapraszającyh księcia do swojej komnaty, czy też o księżniczkach przebranych za prostytutki zapraszających księdza.