Z poradnika Umęczonej Matki Polki – porada XXII

Jeśli twoje kilkuletnie dziś dzieci od urodzenia przyjmowały wszelkie konieczne medykamenty w postaci syropów, nie daj się zwieść zachwalaniu farmaceutki w aptece i nie kupuj im witamin w postaci żelków. Słodkich, pachnących, świecących i w wypasionym pojemniku.
W przeciwnym razie będziesz musiała do stałych punktów dnia dodać około trzy ataki rozpaczy ze łzami jak grochy i szlochami  godnymi Oscara, bo dziennie można zjeść tylko jednego takiego żelka.