Z poradnika Umęczonej Matki Polki – porada XX

Jak już przelecisz z małymi dziecmi na drugi koniec Europy, jak już przegonisz je przez stok narciarski i uda ci się je zmęczone, marudne, z lekką gorączką i zapasem paracetamolu wcisnąć na jeden wieczór przerażonym dziadkom, przysięgając im, że nic im się z tymi dziećmi w tym czasie nie stanie, i urwać się na dwie godziny do teatru, koniecznie nie wyłączaj telefonu.
Zawsze może bowiem zadzwonić sąsiad z prośbą o pilny zwrot wiertarki, którą pożyczyłaś miesiąc temu na dwa dni.