Z poradnika Umęczonej Matki Polki – porada V

Jeśli po pięciu latach od rozpoczęcia przygody z macierzynstwem, czyli uporczywym czekaniem, kiedy wreszcie będzie można odfajkowac z listy kolejny etap typu: koniec pieluch, koniec butelek, koniec nocnika, koniec wstawiania w nocy itd., odhaczysz w końcu jeden z najbardziej drazliwych i psychicznie ciężkich kamień milowy, kiedy w końcu prośbą, groźbą i czarami uda ci się wyplenić w potomstwie odruch potrzeby picia, jedzenia, smarkania, czytania i przytulania w momencie, kiedy zamykasz za sobą drzwi w toalecie, nie ciesz się zbyt prędko.

Bowiem każdy przeciętnie inteligentny kilkulatek wpadnie dość szybko na pomysł, że zawsze można przecież stać pod drzwiami toalety i wrzaskiem obwieszczac informację:

– Mamooo! Muszę sikuuu! Teraaaz!!!