Z poradnika Umęczonej Matki Polki – porada IX

Jeśli postanowisz spędzić swoje urodziny w gronie kilku najbliższych przyjaciół, i dla odmiany po całym roku nasiadówek przy pizzy i piwie zechcesz zorganizować prawdziwe przyjęcie w ogrodzie – z zadaszeniem, oświetleniem i kwiatami, i jeśli targnie tobą wyrzut sumienia, że dzieci będą oglądać telewizję, kiedy będziesz krochmalić obrusy i polerować srebra, zanim wpadniesz na pomysł, żeby włączyć je w przygotowania i powiesisz sznurek wzdłóż płotu, zanim wytniesz z papieru trójkątne flagi i zaproponujesz dzieciom, żeby je pokolorowały i wspólnie je potem powiesicie na sznurku, zastanów się dobrze.
Bo może się okazać, że szkolny raport roczny nie kłamie, że pięciolatka naprawdę pisze i liczy, i skończysz z płotem przyozdobionym kilkudziesięcioma flagami, z których znakomita większość ma pięknie wykaligrafowane „MAMA 41 LAT”.
Żeby nikomu się nie pomylilo.