Wyrodna matka atakuje (8)

Julia, lat osiem. Wzięla do szkoły szczoteczkę do zębów i pastę, na szkolenie ze szczotkowania zębów i sprawdzania skuteczności tabletkami do wybarwiania płytki bakteryjnej.
– Mamo, mamo! – Zawołała wchodząc do domu po szkole. – Wiesz, że miałam najmniej kolorowe zęby w klasie i tylko ja jedna nie musiałam poprawiać?!
– Cieszę się. Czyli dobrze szczotkujesz, tak?
– Tak!
– I masz dobrze dobraną szczoteczkę i pastę, tak?
– Tak!
– Czyli możesz zostać przy zestawie: pasta bez fluoru i substancji ścierających oraz szczoteczka bambusowa? Skoro są tak niezawodne, że miałaś najlepiej wyszczotkowane zęby w klasie, tak?
– Tak!
– Czyli od teraz przestajesz marudzić, że chcesz elektryczne cudo na baterie, które tańczy, śpiewa, recytuje, tak?
– O nie…