Wyrodna matka atakuje (5)

Julia, lat siedem.
– Mamo, brzuch mnie boli.
– No i?
– No, może coś mi dasz? Pomożesz?
– Już ci pomogłam. Dwa dni ci mówiłam: „Nie żryj tych cukierków halołinowych wszystkich naraz, bo cię będzie brzuch bolał.” Pomogłam? Pomogłam. Nie ma za co.
– No, ale co teraz?
– Nie wiem. Czekasz, aż przestanie boleć? Zapamiętujesz na przyszłość?