Taka sytuacja (6)

Pakujesz się na dwa tygodnie do Polski w góry z dziećmi. Masz zarezerwowane przeloty, samochód, pensjonat i wyżywienie. Znasz te góry na tyle, że nie musisz jakoś specjalnie planować wycieczek. Wiesz, co zaliczyć a gdzie nie pchać się z dziećmi za pierwszym razem. Zwłaszcza, że to góry, i zależna jesteś od pogody.
I nagle myslisz sobie, że jechać tak bez mapy, z samą nawigacją, aplikacją, no głupio tak. Czegoś brakuje, nie? Więc przekopujesz biblioteczkę w tej części, gdzie masz mapy i przewodniki. Znajdujesz jedną papierową mapę z 1977, i panoramkę z 1981.
I nie wiesz: brać ze sobą, czy wsytawiać na aukcję za grubą kasę.