Taka sytuacja (18)

Kiedy samochód stoi u mechanika, więc musisz odprowadzić swoje córki, lat siedem i dziewięć, pieszo na zbiórkę zuchów. Możecie pójść jak ludzie, komfortowo i spokojnie, ulicami osiedlowymi między domami, co zajmie wam 12-15 minut, albo przez park, w którym nie wiedzieć dlaczego nie ma żadnej latarni, więc jest tam o tej porze ciemno jak na środku Bałtyku o drugej w nocy, co pozwoli wam zaoszczędzić nie wiecej niż dwie minuty, czyli w zasadzie nic.
Że równo pod sufitem nie miałaś nigdy, a kryzys wieku średniego to tylko wzmógł, to wygrzebałaś z pudła z rzeczami kempingowymi trzy czołówki i poszłyście przez ten park, bo to przecież kurwa taka zajebista przygoda, nie?
Dzieci bawiły się świetnie i czuły zupełnie bezpiecznie, bo przecież są z mamą, podczas kiedy ty zesrana ze strachu w tym parku myslałaś czy to już pora na konsultację z psychoterapeutą, czy jeszcze dasz radę sama te debilne pomysły poskromić.