Taka sytuacja (17)

Kiedy zwracasz się do swoich potomnych, płci żeńskiej lat siedem i dziewięć, że wpadłaś na pomysł, żeby w ramach cięcia kosztów i oszczędności w nadchodzącym tygodniu upiec całą blachę mufinek i pakować je po dwie do lunch box’ów do szkoły, i do tego po jabłku z działki, bo przecież i tak w szkole na lunch są takie zajęte gadaniem z koleżankami, że przynoszą wszystko ledwie nadgryzione i ląduje to w kompoście, na co w odpowiedzi słyszysz:
– Mamo, super! Nareszcie będziemy mieć w lunch boxach to, co wszyscy. Wszsycy mają ciastka albo czipsy i jakiś owoc. Tylko my zawsze te pudełeczka z kanapkami i drugie z pokrojonmi papryczkami, pomidorkami, ogóreczkami, i te jogurciki z łyżeczką… Wszyscy się z nas śmieją. Nareszcie bedziemy mieć normalne lunch boxy. Hura!