Ścieżka życia

Przy obiedzie. Ania, lat osiem i pół.

– Aniu, co ciekawego w szkole?
– Rysowałam ścieżkę swojego życia. I miałam ogromny problem, bo mam cztery pasje: architektura, malarstwo, pisarstwo i śpiew, i nie mogłam się zdecydować na jakie studia pójdę. I mamo, co będzie jak do końca szkoły się nie zdecyduję? Co ja wtedy zrobię?
– Kochanie, sądzę, że do tego czasu ci się samo ułoży, co lubisz najbardziej. A jak nie, to zawsze możesz skończyć dwa kierunki studiów. Albo jeden przerwać i skończyć drugi.
– To tak można?
– Oczywiście. Można skończyć jedne studia i zacząć drugie. Można studiować na dwóch kierunkach naraz. Można pójść na kolejne studia jak się już jest dorosłym i już się od dawna pracuje. Studia to nie podstawówka, że kończysz raz i nie ma odwrotu.
– A znasz kogoś, kto tak zrobił?
– No pewnie. Mama babci Hani, czyli twoja prababcia, była pianistką i koncertowała. I pewnie by karierę robiła, gdyby nie wybuchła wojna i nie pokrzyżowała jej planów. Ale miłość do muzyki nie przeszkodziła jej ukończyć studiów matematycznych. I po wojnie uczyła studentów matematyki.
– Ojej.
– No właśnie. Albo wujek Janek, mój brat. Skończył studia na wydziale Budowy maszyn.
– Co to znaczy?
– To znaczy, że zna się na silnikach w samochodach, samolotach, statkach.
– I potrafi taki silnik rozłożyć i złożyć i pamięta każdą najmniejszą część?
– Dokladnie. I na pracę inżynierską, czyli taki najważniejszy projekt na koniec studiów, wiął silnik z Malucha i przerobił go na silnik do motolotni.
(Tu parę minut na wyjaśnienie co to Maluch i motolotnia.)
– I działał?
– No pewnie!
– A jakie drugie studia wujek skończył?
– Projektowanie mody.
– Co?
– Serio. Właśnie ci tłumaczę, że można mieć różne pasje, i nie trzeba rezygnować z żadnej.
– To mogę być architektem i piosenkarką?
– Oczywiście.
– Ale super. A jaką pracę ma teraz wujek? Buduje silniki?
– Nie. Projektuje szybowce.
– Co to są szybowce?
– Takie małe samoloty, które latają bez silnika…