Matki Polki dekady

Kiedy zamykają ci szkołę z powodu wyborów parlamentarnych, i wraz z przyjaciółką stwierdzacie, że to jedyna okazja, żeby zabrać dzieciaki na jarmark bożonarodzeniowy, bo popołudniami i w weekendy jest tam taki tłum, że walka o przetrwanie, a nie przyjemność, więc umawiacie się, że oznaczonego dnia rano się skontaktujecie i umówicie.
Czwartek, 12 grudnia 2019, godzina 8.57.
Ty: „Ja jeszcze w pościeli z zasłoniętymi oknami. Powiedz mi, że pada.”
Ona: „Ja tak samo. Moja pogoda mówi, że pada.”
Po chwili, Ona: „Mówi, że będzie padać cały dzień.”
Ty: „Hura! To co? Odwołujemy?”
Ona: „Chętnie. Nie wiedziałam, że tak lubię deszcz.”
Tyle w temacie.