Kartka z kalendarza (19)

Piętnasty kwietnia anno domini 2018.
Co tam we świecie słychać, to państwo wybaczą, ale pojęcia nie mam, bom w ostatniej chwili tradycję rodzinną, według której dzieci spędzają ferie wielkanocne z ojcem na wczasach a ja daję się kroić chirurgom w lokalnym szpitalu złamała, i w ostatniej chwili spod skalpela uciekła, więc wolny czas, żeby nie myśleć o życiu, co mi na zdrowie nie wychodzi ostatnio, wypełniałam sobie szczelnie atrakcjami wszelakimi, to i na sprawdzanie wiadomości czasu nie było. Ale wojny chyba żadnej, oprócz tych, które w trakcie, tak sądzę.
Jednakże odnotować należy, że dnia dzisiejszego, o jakieś trzy lata wcześniej niż sądziłam, że to nastąpi, o godzinie 21.13 zakupiłam na ebay, dla córki mej pierworodnej, na dzień przed jej ósmymi urodzinami, pierwszą książkę o dojrzewaniu dla dziewczynek.