Jak żyć? (37)

Kiedy kazałaś włączyć pranie białych koszulek szkolnych, białych skarpetek szkolnych i majtek, i dorzucić do tego inne białe i jasne rzeczy jakie znajdą w koszu na pranie, jeśli pralka nie będzie pełna.
Zrobiły, powiesiły.
Następnie kazałaś włączyć pranie szkolych ciemnych części mundurków, czyli bluz z logo szkoły, rajstop i spodni, i dorzucić do tego inne ciemne i czarne rzeczy jakie znajdą w koszu na pranie, jeśli pralka nie będzie pełna.
Włączyły. Wyprało się.
Kiedy biorą to do wieszania, mówisz, żeby bluzy i spodnie szkolne powiesiły na kaloryferach, bo są grube, więc tylko na kaloryferach będą suche na rano, bo jest już wieczór.
Wtedy okazuje się, że bluzy i spodnie szkolne nie były w pralce, bo nie były w koszu na pranie, bo wciąż są w pokojach na krzesłach przy biurkach.
Jak tu, ja się pytam, nie użyć kurw i decybeli? No jak?