Jak żyć? (24)

Kiedy jako osoba, która chętnie je na mieście, czy to świętując specjalne okazje, czy z powodu spontanicznego braku chęci do gotowania obiadu, albo z chęci spróbowania czegoś nowego, a jednocześnie nie lubisz i stronisz od kawiarni i przesiadywania na kawce, bo to zupełnie nie twoja bajka, twoje znajomości i przyjaźnie opierają się na wspólnym robieniu przeróżnych rzeczy, ale nigdy na przesiadywaniu na kawce, i nagle dowiadujesz się, że twoja dziewięcioletnia córka na tegoroczne urodziny nie chce przyęcia, tylko chciałaby zabrać dwie najbliższe przyjaciółki do kawiarni na ciastko i herbatę. Pytasz więc googla i fejsbuka, które lokale w miescie polecają dla dziewczynek, bo sama nie znasz żadnego, nawet nie potrafisz wymienić nazw kawiarni codziennie mijanych w drodze do pracy, i w odpowiedzi dostajesz listę kilkunastu lokali polecanych w twojej okolicy.
I dociera do ciebie, że teraz musisz każde z tych miejsc odwiedzić, żeby dziecko mogło wybrać.