Jak żyć? (11)

Kiedy przywozisz robotę zrobioną do pracy o jeden dzień za późno, bo ci się zwyczajnie grafik pochrzanił, z twojego powodu całe zamówienie, którego twoja praca była częścią, nie zostało skompletowane i wysłane, TIR najpierw czekał na załadunek, potem zdecydowano się przesunąć w to miejsce zamówienie z innego dnia, więc pojedzie inną trasą, a spedycja musi poprzestawiać grafiki i trasy kilku osobom, a to przed świętami jest niełatwe. Spowodowałaś zamieszanie i nerwy, firma poszła przez ciebie w koszty. I nikt nie ma do ciebie najmniejszych pretensji, a kiedy pytasz, dlaczego nie zadzwonili do ciebie dzień wcześniej, słyszysz: „Jesteś tak dobrym pracownikiem, zawsze na czas i porządnie, że wiedzieliśmy, że musiałaś mieć poważny powód. Baliśmy się, że jesteś w szpitalu albo coś się stało twoim dzieciom.”