Głosowanie zakończone

Bardzo dziękuję za oddane głosy. Było ich 82, czyli o jakieś 60 więcej, niż sobie skrycie marzyłam, że będzie. A jeszcze było parę, o których wiem, że poszły, tylko się nie liczyły, bo nie były z polskich numerów. Także baterie mam naladowane na jakiś czas, co ważne jest, bo przede mną tydzień ferii.

Do kolejnego etapu konkursu nie przeszłam, co nie jest zaskoczeniem – nie szaleje na fejsie, tliterze i instagramie codziennie, to i kłopot z wygrana za małego auta mam z głowy. Może za rok, jakby terenowy oferowali, wysoko zawieszony, z napędem na cztery, żeby moje BMI uciagnal… Wtedy się zastanowie.

Tymczasem dziękuję raz jeszcze i wracam do normalnego pisania, z bliżej nieokreśloną częstotliwością, za to na niezmienny temat – jakie ciezkie moje zycie oraz jakie madre i piękne moje dzieci.