Chce się żyć (7)

Kiedy ósme urodziny dziecięcia wypadają w sobotę i wyraża ono zapotrzebowanie, aby rozpocząć je tak, jak urodziny Lisy z „Dzieci z Bullerbyn”, czyli śniadaniem do łóżka. Kończysz właśnie przygotowywać tacę, zapalasz świeczkę na babeczce i ostrożnie wchodzisz po schodach.
– Czekaj mamo – mówi nagle pierworodna, dziesięcioletnia, ktora idzie z tobą.
Biegnie do siebie i wraca z dużą kartką urodzinową własneręcznie przez siebie przygotowaną. Z jednej strony rysunek przedstawiający dwie siostry, z drugiej życzenia. Długie, osobiste. Zakończone:
„You go girl!
Don’t Forget
to be yourself!
You’re epic!
Never fall Sissy!”
I zaś ryczysz.