27.11.2013

Moja mała Julka, kiedy dostaje do ręki ciastko, cukierka lub chipsa, natychmiast wyciąga drugą rękę i mówi: „Ani”, po czym biegnie do siostry i się z nią dzieli.
A tu dziś niespodzianka.
Daję jej do ręki kostkę czekolady. Wyciąga drugą rączkę po drugą kostkę, ale nic nie mówi. Mówię więc ja:
– To dla Ani?
– No! – woła Jula i wpycha sobie do buzi oba kawałki czekolady.
Socjalizuje się dziewczyna. Widać, że chwyta, na czym świat stoi.