24.03.2014

Julia, lat dwa. Wyciągnięta z wanny i owinięta ręcznikiem przez babcię, której nie widziała przez ostatnie pół roku.
– PRRR… – chwali się babci nowo opanowaną umiejętnością „pierdzenia” ustami z wywalonym na wierzch językiem.
– Nie rób tak, to brzydko – odpowiada babcia.
– PRRR… – dziecko chwali się ponownie.
– Julka, nie rób tak – powtarza babcia.
– PRRR!!! – dziecię rozkręca się z entuzjazmem.
– Julia. Nie. – Babcia nie odpuszcza.
– Buju! – odpowiada jej Julka. – PRRR! – pluje znów i podskauje z radości.
– Nie. Nie wolno – nie odpuszcza babcia.
– Buju! – Znów powtarza Julka. I znów pluje z radości tupiąc nóżami.
– Mamusiu, Julka jest niegrzeczna. Co mam zrobić? – Pyta mnie babcia.
– Powiedz do niej: „Nie rób tak, zbóju.” – odpowiadam.
– PRRR!!! – dziecko ponawia próbę i aż kwiczy z radości.
– Nie rób tak zbóju – odpowiada jej babcia.
– Jeeej! Bravo babcia! Hura! – dziecię klaszcze w dłonie i skończywszy zabawę zabiera się za wycieranie.
Babcia przyleciała na dwa tygodnie. Zdążą ją nauczyć wszystkich ulubionych zabaw.

2 thoughts on “24.03.2014

  1. Rodzice mieli kiedyś znajomych, którzy mieli (mają) dwóch synów. Znajomy był z takich imprezowych, zaś k… ch… pier… to było na porządku dziennym, choć znajomy był nauczycielem. W efekcie chłopaki też zaiwaniali slangiem pod górkę bez pardonu.
    Kiedyś babcia jednemu powiedziała:
    – Tadziu, tylko nie mów ‚kukułka’, bo to bardzo brzydkie słowo.
    – Kukułka, kukułka, babcia kukułka!
    Na chwilę przerzucił się więc na kukułkę, niestety tylko do momentu, gdy sie zorientował, że nikt na nią nie reaguje.

    • Moje na razie słuchają i nie powtarzają. Jak zaczną, to przestanę. Może, bo nie mówię, że na pewno. 🙂

Comments are closed.