Definicja Furby

– Mamo, Furby to jest taki pluszakowy zwierzątko. I musisz nim opiekać. Musisz mu robić piosenki i przytulać. I on ma jajka na tablecie i z nich są małe bejbi Furby. Jak byłyśmy u Londynu to Adam miał Furby i mi powiedział i dlatego ja wiełam.

Konsternacja

Pamiętajcie z dzieciństwa to uczucie, kiedy matka robi wam obciach przed kumplami pytając co jest nagrane na drugiej stronie taśmy VHS? Albo jak pyta, czy przewineliscie film do początku na DVD? Mnie akurat to ominęło, bo wideo nigdy nie mieliśmy, a czasy DVD nastały, kiedy byłam dorosła, moja matula zas weszła w wiek, w którym zadawanie pytań naiwnych nie jest nietaktem. Ale pamiętam te zażenowane twarze rówieśników i zastanawiam się kiedy i w jakiej sytuacji zobacze te miny u moich dzieci.

Nie mialam wątpliwości, że rzecz będzie dotyczyć nowinek elektronicznych, gdyż domeną każdego przeciętnego rodzica jest być w tej materi w tyle za własnym nastolatkiem, jednak sądziłam, że mam na to jeszcze czas, w końcu dzieci moje jeszcze nawet nie czytaja płynnie.

Tymczasem zbliżają się piąte urodziny starszej potomnej. Przyjecie zamówione, tort wybrany, zaproszenia rozdane.

– Aniu, co chcialabys dostać w prezencie? – pytam więc.

– Furby – odpowiada bez cienia wątpliwości.

Patrzę na nią tępo. Nastaje krepujaca cisza.

– Jej! Furby! Hura! – przerywa ja trzylatka, a mnie mina coraz bardziej rzednie.

Who the fuck is Furby?*

* w luźnym tłumaczeniu: co to do cholery jest Furby?

Diagnoza

Nie raz się chwaliłam, że los obdarzył mnie mało chorującymi i szybko zdrowiejącymi dziećmi. No, ale widać obudziły się w nich ambicje i postanowiły pokazać, że też potrafią. W tym celu urządziły mi kilkudniowy pokaz rzygania. W pierwszej dobie rzygaly synchronicznie, od drugiej doby naprzemiennie.

Ponieważ nie miały gorączki ani żadnych innych objawów, jako rasowa matka Polka sama zdiagnozowałam wirusa, i bez zawracania głowy lekarzowi podjęłam się leczenia, to jest włączania bajek, dostarczania płynów i prania zarzyganej pościeli.

W trzeciej dobie konkurencja zaczęła im się trochę nudzić i dla urozmaicenia zażyczyły sobie rosołu. Starsza zjadła dwie łyżki i omdlona wysiłkiem opadła na poduszki, młodsza zaś wsunęła całą miskę i oświadczyła, co następuje:

– Mamo, moje włosy lecą do zupy, możesz poprawić mi spinki? Bo ja sama nie umiem. Ale nie jestem malutka, ja jestem duża. Ja jestem już trzy. Ja byłam malutka i ulodziłam, i byłam bejbi. I mały penguin* też jest bejbi. On też ulodził, wiesz? I on lobi TUP TUP malutkimi legsami**. Ale nie rano, rano nie wolno biegać bo mama śpi. I w szeszkolu też nie wolno biegać w ślodku, tylko outside***. Ja za dużo biegam, tak powiedziała Vanda jak ja biegniłam na snack****, bo ja byłam glodna. Mogę coś zjeść?

No, to jedna wyzdrowiała.

*pingwin, **legs – nogi, ***na zewnątrz, ****przekąska

Przemoc a pomoc

Od zawsze ucze moje dzieci, że kiedy inne je atakują, maja nie być ofiarami i nie uciekać, ani nie odpowiadac bezmyślnie agresja, tylko, że mają stanowczo zabronić, a jeśli to nie pomoże, należy poprosić o pomoc opiekuna. Z wiekiem dowiedzą się, że czasem lepiej odpuścić, a czasem trzeba w samoobronie się lekko spocic, ale ogólnie mam nadzieje, że to pomoże mi wychować młode kobiety, ktore ani nie będą dawały się lac mężom, ani nie będą ich walkami tluc, i przede wszystkim będą umialy prosić o fachową pomoc.

Jednak na razie idzie mi średnio. Mam w domu dwie skarżypyty, które konflikty rozwiązują samodzielnie Newtonami i decybelami, za to zawsze chętnie przyleca z donosem typu: „Mamo, ona mówi kupa.”

Ale walcze.

– Mamo, Jaden mnie kopał mocno. Moja noga boliła – poinformowała trzylatka w drodze z przedszkola.

– Powiedzialas mu: stop?

– Tak, ale on jeszcze kopał i ja uciekniłam.

Zrobiłam pogadanke, powtórzyłam rano, powiadomilam wychowawcę, żeby miał na nich oko.

– Dziś Jaden cię kopał? – zapytalam odbierajac dziecko.

– Nieee… On uciekał przed ja.

– Dlaczego kochanie?

– Ja go uglyziełam.

I taka z nią robota. Lepiej jej od razu kupie wałek.

I Prawo Matki Singielki

Proszek do prania skończy się dokładnie tego poranka, który nastąpi po nocy, której twoja nigdy nie chorujaca trzylatka niespodziewanie zarzyga koldre, spiwor, koc, dwie poduszki, siedem ręczników, sześć pizam, z czego dwie twoje, i włosy siostry w bonusie.