29.09.2013

– Aniu, co tak długo robisz w łazience?
– Było moklo ale jus jes all clean now. Ja cielałam wipes.
– Acha, a co się rozlało? Nie zdążyłaś do toalety?
– Nie, nie, nie… To leciała big fly i ona posikała.

14.09.2013

Julka (1,5 roku), w połowie śniadania wstaje od stołu i chce przenieść swój talerzyk w inne miejsce. Pomimo kurczowego trzymania talerzyka oburącz, jego zawartość ląduje na podłodze.
– Ooooojeeej. Nie dobde – mówi szczerze zdziwiona obrotem sprawy.

14.09.2013

– Mamo, Julka gupia.
– Aniu! Nie wolno tak mówić o nikim.
– Mamo, ale Julka gupia ze mnom.
– Anka! Co ja powiedziałam?!
– Mamo, ale my lazem funny wy gupiamy sie.

10.09.2013

Ania (3 lata) i Julka (1,5 roku) bawią się w ogrodzie w piaskownicy.
– Mamo, we need a water! – Woła Ania.
– Nie ma mowy. Dziś jest za zimno na babranie się. Dziś się bawicie na sucho – odpowiadam.
– Mamo, Julka chce pić wodę – podejmuje drugą próbę Ania.
– Nie, nie chce. Nie kombinuj – odpowiadam i temat wydaje się zakończony.
Chwilę później Ania komunikuje, że chce iść do toalety. Idę więc z niąna górę, pomagam jej.
Wracamy, a tam Julka kończy właśnie wlewać do piaskownicy wodę ze swojego kubeczka z dziubkiem.
To się nazywa praca zespołowa! Jestem z nich dumna.