16.06.2014

Siódma piętnaście rano.  Ania, lat cztery, siedzi w swoim łóżku z lalką.
– Mamo, moja Dora zbudziła bez butów.
– Kochanie, bo śpi się bez butów.
– Dora śpiła w butach, bo jej było zimno w nóżki.
– Rozumiem. To może w nocy jej się zrobiło ciepło i zdjęła buciki?
– Nie, w nocy spiła. Jej sniło w nocy.
– A co jej się w nocy sniło?
– Że ma buciki.
– A może buciki jej spadły z nóżek same w nocy?
– Ale są nigdzie tu.
– Sprawdź pod poduszką, może się przesunęły same w nocy.
– Mamo, buty same nie idą. One stoją.
No tak. Jak mogło mi to w ogóle przyjść do głowy?