14.01.2014

Fakt, że moje dzieci są najmądrzejsze, najgrzeczniejsze i najpiękniejsze jest oczywiście powszechnie znany. Się wie. Jednakże wczoraj moja niespełna czteroletnia córka wzbiła się na absolutne wyżyny sztuki dyplomacji, jakich nie powstydziłby się żaden szanujący się polityk.
Otóż w sytuacji, kiedy jej matula osiągnęła właśnie BMI 30 i oficjalnie przekwalifikowała się z nadwagi w otyłość, moja córka odmawiając narysowania mamusi na karteczce jako powód odmowy podała:
– Mummy is too big on my page. Za duża GŁOWA.