08.07.2014

– Mamo, możemy wziąć pieniążki z naszej piggybank* i coś kupć?- pyta Ania, lat cztery, ze skarbonką pod pachą i dwuletnią siostrą u boku.
– Skarbonka jest chyba pusta. Niedawno kupiłście z Julką wasze poduszki z księżniczkami i wydałyście całe oszczędności – przypominam.
– To co teraz? – na twarzy czterolatki maluje sie przerażenie, jakby już wszystko przepadło.
– Oj, nie martw się kochanie. Trzeba poczekać, aż się skarbonka napełni, i znów będziecie mogły sobie coś kupić – uspokajam.
Poszły do swojego pokoju z pustą skarbonką i po cichutku coś kombinowały.
Kiedy weszłam do nich po chwili, zobaczyłam ładowarkę wsadzoną jednym końcem do skarbonki, a wtyczką do wcięcia w szufladzie. (Do kontaktu nic im wsadzać nie wolno.)
Cholera, że też ja wcześniej nigdy na to nie wpadłam.

* świnka skarbonka