03.04.2013

Ania, lat 3. Zjadła obiad. Na deser dostała żelki. Zjadła, poszła do ogródka.
Wróciła po chwili. Chciała więcej żelków. Nie dostała. Wszyła do ogródka.
Po paru minutach wraca znowu.
– Mami, tam jest monster sydzie* w oglódku. Aj Ania nie jestem jedzenie. Monster nie zje Ania. Monster zje żelki.
Wobec tak logicznej argumentacji żelki zostały wydane.

*przyjdzie